zaczytałam się (w sobie). z przeszłości. Nie tak wygląda MIŁOŚĆ.
https://brulioncafe.blogspot.com/2015/08/nie-tak-wyglada-miosc.html
i zasłuchałam w Wait...
https://www.facebook.com/kajakowalewskaofficial/posts/1110979375710687
wtorek, 30 stycznia 2018
niedziela, 28 stycznia 2018
Uratuj mnie. Saska Kępa
uratuj mnie i życie od nowa
niech z nami zacznie biec
niechaj się zapali w nas płomień tak wierny jak pies
podaruj mi to życie od nowa jak obiecany ląd
niechaj nas nie dzieli ni ogień ni woda ni noc
jaki jest twój znak
jaki jest mój znak
i co nas czeka po drodze
biały biały sen
biały biały sad
z kim się obudzę na dobre
komu z dziurą płaszcz
komu Hotel Grand
dla kogo palmy na wietrze
jaki jest Twój znak
jaki jest mój znak
czy się spotkamy
to sekret
kto go zna ?
- Z. Sośnicka
sobota, 27 stycznia 2018
poniedziałek, 22 stycznia 2018
sobota, 13 stycznia 2018
in
spróbuj uwierzyć
że są rzeczy dobre i lepsze
nie wkładaj duszy między okna wspomnień
bo możesz pokaleczyć czas
piątek, 12 stycznia 2018
czwartek, 11 stycznia 2018
środa, 10 stycznia 2018
wtorek, 9 stycznia 2018
klucz.płaski
Mieszkanie ze sobą to wieczna lekcja. Studiuję. Siebie. Studiuję uszczelki. Analizuję rodzaje. Kable. Pianki. Systemy piankowe. Prowadnice. Sama wymieniam tuleje wentylacyjne. Mam talent. Ba! I jeszcze większą satysfakcję. Bo nawaliła żarówka, wajcha, grzejnik się nażarł powietrza, perlator ześwirował, a ja nie szlocham, tylko potrafię nakręcić, rozkręcić,odpowietrzyć, złożyć w kupę.
;)
sobota, 6 stycznia 2018
jasne sukienki mają swoje czarne rozpacze
I wiesz... Taka jest kolej rzeczy. I ludzi. Ktoś przychodzi. Odchodzi. Poznaje kogoś. Wybiera. Albo zwyczajnie nie ma czasu. Ale... jeśli ma przetrwać, to przetrwa to prawdziwe, największe burze, huragany i najgłośniejsze milczenia.
Nigdy nie wiesz, gdzie rzuci Cię los. Na jakie słowa. I na czyje usta.
Pamięci B. poświęcam
ciągle widzę Beatę w tej jasnej sukience
może była biała a może ecru
pokazujesz mi trochę życia
aby nie rozsypać się do reszty
mawiają że piekło jest czarne jak rozpacz ale ja noszę Boga na szyi.
nie umiem
mówić
w takich chwilach odbiera mi mowę i jakąś część ciała więc jestem jak głuchy telefon
wszystko trzęsie się jeszcze jak tamten taniec
pierwsza ostatnia (ud)ręka.
już nie pójdziecie na wódkę
ani na inną butelkę
nie będzie wojny w karty
innego szatana
zostanie myśl zwodzona tak do utraty rzeki
w Łodzi
ale usta w książce będą drżały
już zawsze.
wtorek, 2 stycznia 2018
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Początek czerwca
Daj mi jeszcze chwilę, żebym mogła się otworzyć. Zrozumieć bardziej? Nie. Muszę odpuścić rozumienie, bo w sumie ponad rozum istnieje bardzie...
-
Pabianice, to nie miejsce, to stan umysłu.
-
Dla N. i dla G. Mała dziewczynka miała wczoraj urodziny. Był tort i pewnie świeczki (w oczach), wszystkiego najlepszego , chociaż świec...

