Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sole trzeźwiące. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sole trzeźwiące. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 września 2017

wnioski bywają (bez)litosne

Wniosek: czym rzadziej piję, tym jest gorzej. Kiedyś moje kace trwały kilka godzin, później zminimalizowały się do dwóch - i to po obudzeniu. Teraz, kiedy jestem w fazie "pomajaczonego", kace rozciągają się na dwie doby i czuję je nawet we śnie. Ja prdl. Ha! Dostałam Migeę od przyjaciela. Czuję się, jakby mnie ktoś wyjął z zapyziałej sutereny. W sumie to kapitalnie, bo akcja Pomajaków dzieje się w ...icach.  Zwariowały słow(n)iki. Za chwilę ktoś mnie wyprosi, bo muza tłucze okna. Dobra, luz. Każdy musi mieć jakieś grzechy 😆😉


Raphael Lake, Ben Fisher, Aaron Levy & Daniel Ryan Murphy - Vertigo

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Bistro Sex

pierdolnie pierdolenie
jeden łoś i dwa jelenie

Moja poparzona słońcem skóra ma ciarki. To jak porażenie prądem, nieumytą ręką, słowem, kwaśnym ozorem. Nie lubię kwaśnych ozorów. Nie lubię podróbek, wątróbki i brudu za paznokciami. Fuj. Mamusia Kasandry by się porzygała. Kasandra też. O fuj! Ale niektórzy lubią mielić brudy i trzaskać kopytami, aby tylko postawić podkowę na swoim. Tarasują wejścia i wyjścia. Nie pozostawiają drogi wyboru. Chcą zniesmaczyć i zasrać. Zainteresowanie pustym seksem rośnie i śmierdzi. Z ust niektórych wydobywają się grzyby i glony. Roztaczają swój zgrzyt. Kleić, lepić, przyklejać ciało, wtykać w ciało, palce, paluchy, stopy... Na samą myśl mi słabo. A gdzie uniesienie, lawina miłości, przeźroczystość? Nie ma. Dawno się zwinęła czułość jak żagiel. Zrobiło się Bistro Sex na żetony, klejnoty, wilkołaki i niechlujne łapy: auuuuu! dawaj, wyliżę ci stopy! 

Fuj. 

Gdzie ten piękny krajobraz skóry ludzkiej, ust - jak jedwab? Duszy człowieka? Dotyku? 
Tylko oglądanie, wypełnianie wzrokiem wad na udzie czy na dupie. Przepraszam, ale dostałam alergii na te wszystkie propozycje wprost i na wyrost, bez duszy i na pusty seks. Bleh. 
Ordynarnie się porobiło w pościelach, na zalotach niepoetyckich. Bezdusznie się porobiło. Chorobliwie. 
Upadło coś. Są braki. 
Na głowę. 
Bez serca. 

***
A moje pocałunki niech będą piękne. A moje dłonie niech będą prawdziwe. Usta - czułe. A mój jedwab niech będzie zawsze ukochany. Amen.

niedziela, 16 lipca 2017

pył kosmiczny

To już nawet nie są nerwy, to jest rozczarowanie. Dajesz komuś tak dużo siebie, a ten ktoś ma wysrane na wszystko. Kolejna próba zawodu. Duszy. Dupy i duszy. Bo przecież tylko udaje(sz)... anioła, kocią mordkę, kretyna, morze... 
 
Jednak przychodzi czas, kiedy nie szukasz już klucza, aby zamknąć drzwi. Po prostu wychodzisz. Wypierdalasz poza pył kosmiczny. Bez zbędnych gwiazd.  

Adieu.

piątek, 14 lipca 2017

miłej lektury

Wiesz? 

Ważne jest to, że udajesz, a ja nie znoszę udawania. Masz nerwy, to, kurwa, je pokaż, a nie ściemniasz, że nie istnieją. Masz wyjebkę, luz. To zachowuj się adekwatnie do wyjebki.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

martix

Każda osoba, którą spotykasz w życiu, chce Cię nauczyć czegoś bardzo ważnego na Twój temat. Jeśli jesteś w konflikcie z kimkolwiek, bez wątpienia jesteś w konflikcie z jakąś częścią swojej osobowości.

 - Carl Gustav Jung.

Nie jestem w konflikcie z nikim. Przeżyłam istny Matrix. Od środy. 
Jestem w pracy, ląduję w Sieradzu. Jestem w Łodzi za chwilę na wygwizdowie, układam puzzle, jadę na Pabiany. Biorę kolejną lekcję, upartą poprawkę, kota. Tyle spotkań, spraw, skrzydła. W swoje ręce.

Najlepiej.

Nie jestem w konflikcie z nikim, naprawiłam wszystkie zachwiane/pokręcone/zesrane relacje. Jestem szczęśliwa. Jednak wiem, że są tacy, którzy chcieliby wbić mi nóż w plecy. I to oni mają problem ze sobą. Współczuję.
Nie wstyd ci tak srać na człowieka? Tak, to ciebie dzisiaj pytam, ty oblewasz się rumieńcem i gasisz papierosa na ekranie. Źle wyglądasz. W takiej nienawiści. 
A jednak wybaczam. Wybaczam tobie i wszystkim ludziom każdej woli, a wola moja wiedzie mnie dzisiaj do miasta i nakazuje wypić piwo złote jak słońce złote, iść na spacer z kotem w białe.

Oddycham. Uśmiecham się.

Kimkolwiek jesteś, życzę ci dobrze. 


***
zgoda może być wieczna
jeśli ci zależy to będzie(sz).

wtorek, 23 maja 2017

chmury i pretensje

Śniło mi się, że przestawiałam ścianę. Była chyba znowu jakaś wojna. Przyszedł facet "od remontu", zamknął się w łazience, pił z szufelki wódkę. My w pokoju, świat zamknięty na łańcuch. Trzeba było uciekać. Potem już rzeczywistość. Lawina niekontrolowanych SMS-ów. Rzadko się kłócę, zwłaszcza w tak chory i przedpotopowy sposób. Jeśli wymieniam poglądy to real albo na mesendżer, który aż pulsuje od. No cóż. Wczoraj była cisza przed burzą. Dzisiaj burza po ciszy. 
Odwołałam spotkanie. Ale trzeba iść dalej. Obierać kartofle do wiersza, buraczki cukrowe gładzić. Mam fazę na szpinak (o tym już smęciłam), na zielone, zdrowe, na kaszkę mannę albo jakąś smaczną ryżową kaszkę. Wczoraj na grillu było dużo wina. Wypiłyśmy trzy butelki. Miałam sajgon po 7 - tak strasznie bolały mnie ręce. 
W "Pomajaczonych" siedzę. Cały stół zawalają stare pamiętniki. Inspiracje. Chmury. 
Zrobię kawę o 15:03. Będzie smaczna. 

Kwiaty na balkonie są białe...
jak mleko.




*** 
bądź ze mną 
czasem
teraźniejszym i przyszłym. 

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

konsekwencje (deszczu)

Nic tak człowieka nie prześladuje jak słowa, których nie wypowiedział.

woda
mam cię w nosie
- powiedział deszcz

cierpi na bezsenność
cały świat
lubi padać 
na twarz 

krople umierają ciągle
bo ciągle rzucają się z nieba na łeb
(i szyję)

przyszło ci kiedyś do głowy aby dotykać ust i światła?

czekaj
jeszcze chwilę popatrzę
zanim deszcz zmyje to co niemożliwe.

środa, 12 kwietnia 2017

ładne

Dlaczego nie może być normalnie? Dlaczego ludzie nie wyrażają swoich uczuć i emocji wprost? A jeśli się za kimś tęskni, to dlaczego nie można tego powiedzieć lub napisać tak po prostu, normalnie: TĘSKNIĘ
A jeśli się czegoś pragnie, to dlaczego nie można napisać: TAK, PRAGNĘ...
A jeśli się czegoś chce, to dlaczego nie można tego zrobić...

?

piątek, 10 marca 2017

sobota, 25 lutego 2017

papier higieniczny

nie masz pomysłu na nową miłość
dotyk to tylko palce na szybie okruszki języka 
pozostałość po nieromantycznej kolacji 
krew z nosa i wojna

niektórzy mówią że to niemożliwe 
ten ból 
przelewać na papier
higieniczny 

odklinam wydanie drugie i cukier
poprawiam sól w oku
pachnę

nie będzie już innej erraty. 

Początek czerwca

Daj mi jeszcze chwilę, żebym mogła się otworzyć. Zrozumieć bardziej? Nie. Muszę odpuścić rozumienie, bo w sumie ponad rozum istnieje bardzie...