Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała sól. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała sól. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 kwietnia 2019

bielizna

melisa już na mnie nie patrzy
ty nadal nie potrafisz stąd wyjść.

krzyczysz: zacznij od nowa od nowa
wiesz co? nie zesraj się. 

spójrz
ile razy twoje palce mnie widzą
jak głośno tu przychodzą
jak wszystko słyszę
jak zdejmujesz b(ie)liznę.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

konsekwencje (deszczu)

Nic tak człowieka nie prześladuje jak słowa, których nie wypowiedział.

woda
mam cię w nosie
- powiedział deszcz

cierpi na bezsenność
cały świat
lubi padać 
na twarz 

krople umierają ciągle
bo ciągle rzucają się z nieba na łeb
(i szyję)

przyszło ci kiedyś do głowy aby dotykać ust i światła?

czekaj
jeszcze chwilę popatrzę
zanim deszcz zmyje to co niemożliwe.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

autostrada

Najwięcej myśli mam w kościele i na autostradzie. A może się jutro spotkamy? Nieważne. Jutro jest dzisiaj, a dzisiaj zaraz się skończy i stanie się wczoraj. A wczoraj to za późno o całe dzisiaj. 
Ksiądz przynosi piękne kazanie. W takich chwilach mam ochotę wybaczyć całemu światu. Wszystkim ludziom, od których kiedykolwiek dostałam kopa albo między gały. Nie, nie mam siniaków. Zeszły w kościele. Jedziemy dalej. Gadają do mnie drzewa. Uroczę się. Zauroczyłam się. Za. 
Zawsze jest za późno. Nie, nigdy nie jest za późno. Póki jest ziemia i życie, to wszystko może się zmienić. Na lepsze. O niebo lepiej. To tak na później. Niech będzie pochwalony. Jak najlepszy deser. Pójdziemy do parku. Za rękę, za dwie, za usta. Nie czytaj moich listów. I tak ich nie wysyłam. Do nikogo. Opisuję złudzenia i złuszczenia naskórka. Mijam kilka snów. Tych do ciebie.

Za lasem skręcamy w prawo. Jest słońce. Odcinają prąd o dwudziestej trzeciej.  
Lubię taki spokój.

sobota, 8 kwietnia 2017

skutki czasu

to jest jak kilka dawnych imion
dotknięte łodygi zadrapane wspomnienia
szpilką

czerwone buty zawsze były na topie
wiatr od szklarni
moje nagie sutki

resztki które wypluwam na podłogę
po tym co nie na wieczność

ukryj się dobrze
tak aby nie było widać
tak aby nikt nie zobaczył

Początek czerwca

Daj mi jeszcze chwilę, żebym mogła się otworzyć. Zrozumieć bardziej? Nie. Muszę odpuścić rozumienie, bo w sumie ponad rozum istnieje bardzie...