Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czerwone migdały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czerwone migdały. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 listopada 2018

nikt nam nie zabierze (u)czucia

Uwielbiam Twoją wrażliwość. Dziś wiem, że jest prawdziwa. Przetrwała próbę czasu, schody, upadki z miejsc bliskich w te kalekie. Przetrwała tamtą wojnę i stała się znakiem pokoju. 
I możesz sobie być. Na pokaz. Możemy sobie być. Możemy udawać. Ale nikt nam nie zabierze czucia naprawdę. I tego, co w nas drży.

poniedziałek, 9 lipca 2018

czerwone pomarańcze

Śniła mi się krew. Leciała z książek, ale miałam wrażenie, że wydobywa się ze mnie, ze środka. To był jakiś wyjazd, biwak. Droga do biblioteki, w autobusie drżało. Wiem, że miałam plecak, ten niebieski, z Żelazówki. I zakładki. Popatrzyłam na ciebie i szybko oczy ukryłam w brudnopisach. Wtedy poczułam krew. Zaczęłam szukać jej początku i znalazłam - w książce. Przypomniała mi się Biblia Babci. Była jak róża. Miała czerwone barwienia na policzkach. 

Obudziłam się i obudziła się we mnie "boidupa". Przestraszyłam się tych czerwonych, krwawiących książek, mojego własnego ciała, schizy, rąk.
Zaczęłam wertować sennik. Psyche i tak mam już porypaną, więc nie było nic do stracenia. Mogłam jedynie zyskać: nowego pierdolca, nowe koszmary, nowe inspiracje. 
Dostałam uspokojenie:

płynąca krew - dobre wiadomości
krwawić - pomyślny znak na przyszłość
zobaczenie we śnie krwi o pięknym kolorze - zwiastuje radość. Również w senniku arabskim sny, w których widziana jest jasna krew, są interpretowane jako zapowiedź wielkiego szczęścia. Może to być spowodowane przypływem gotówki, ale również powodzeniami na polu prywatnym, uczuciowym. Ta radość być może będzie spowodowana także pokonaniem problemów i rozwiązaniem konfliktów, które trapiły Cię już od dłuższego czasu. Jeśli widzisz we śnie czerwoną krew, czeka Cię ulga, wytchnienie.
więcej: http://horoskopy.gazeta.pl/horoskop/7,159639,22116231,sennik-krew.html

4.09
Najlepsza kawa na takie paranoje.


wtorek, 3 lipca 2018

happy

Jak mawia stare chińskie przysłowie: 

Jak idziesz w górę, to się wszystkim kłaniaj, 
bo może będziesz wracał tą samą drogą. 


Bądźmy ludźmi. Dla siebie. 💛💜

To był fantastyczny dzień. Dzień pełen pozytywnej energii od rana.
W pracy faza z Eks. Faza śmiechu, bizneshaju, głupawka. Autografuję. Z klasą! Love, love.
Są białe adidasy, maliny, borówki amerykańskie i żółte pomidory. Mechele potwierdzone. Jedziemy! Hotel nad samym morzem, kabaret i moje białe koszule. Od serca.
Świrujemy, świętujemy. Wieczorem toast za egzamin. Za życie, za wszystko. Wino domowej roboty. I czill. 
Mama w podróży. Poślubnie się zrobiło, ale romantycznie.
ROAD.OŚĆ 

Tak. To był fantastyczny dzień.

sobota, 16 grudnia 2017

wtorek, 2 maja 2017

Plac Słoneczny

Tak więc sobie jestem na tej diecie, na której mogę zjeść na przykład zieloną herbatę. Poprzyglądać się mogę smakom i zapachom. Pogłaskać, jakby kotem było wszystko. I moja głowa też. Siebie mogę - pogłaskać (zjeść już niekoniecznie). Zupę mogę - "sup detox" - bo tak teraz mawiają na wielkie oczyszczanie. I jeszcze wafle ryżowe - 18 kalorii, 0 procent tłuszczu w jogurcie czy w mleku. Wsadzić w tyłek parasol wrednym ludziom mogę, ale po co? Lepiej słowem. Zasadzić w duszę. Drasnąć. Mam klimat wesoły, bo cały czas tylko myślę, co dalej - czy marchewka czy jabłko czy fatamorgana...
Powinnam iść na terapię. Przepracować jedzenie. Powinnam ważyć cuda, a nie siebie sto razy. Dziennie. Powinnam brać witaminy.

Mam ładne róże, nie mdleją. Uśmiechają się jak Plac Słoneczny do mnie. 
Czerwone. 

Początek czerwca

Daj mi jeszcze chwilę, żebym mogła się otworzyć. Zrozumieć bardziej? Nie. Muszę odpuścić rozumienie, bo w sumie ponad rozum istnieje bardzie...