Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #jestzabawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #jestzabawa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 listopada 2019

gra wstępna

ten kac (moralny) ciągnie się od ramion do czubka (wiersza). nie wiem dlaczego chłodne jest powietrze jesienią nie wiem dlaczego od ramion do ludzie. rozkładają ramiona i parasolki - przyszła chłodna. jesień histeryczka idiotka 
ty. 

pakuję (wiersze)
w mięśnie. kolejna seria - w hantlach pokładam nadzieję

niemoralna jestem
jak gra w(y)stępna

- ty też. 


inna

Wyjmuję filiżankę w kwiatki. Woda jest gorąca, oczy (nie)spokojne. Pamiętam tamten dzień, kiedy kupowałyśmy razem zieloną herbatę z wiśnią. Była taka ładna... Pamiętam cenę herbaty i peerelowską podłogę w sklepie, pamiętam długą, drewnianą ladę i wagę, która cichym rytmem wskazówek bujała pomarańcze. Dziś coś przeważyło - jakiś upiorny liryzm w połączeniu z Havasi. Dzisiejszy koncert-show. Drastyczne połączenie tego, o czym myślę, z tym, co dzieje się aktualnie w Warszawie i z tym, co działo się wczoraj, kiedy stałam autem w wielopiętrowym korku. Herbata mi smakuje. Może tylko trochę parzy w usta. Jak wszyscy zajebiści, międzyplanetarni kochankowie, kochanki z sutkami na wierzchu. Jak te chmurne, awanturnicze dusze, bohemy, neo-plastyki, spinki do mankietów, głębokie dekolty. Boję się, że już zawsze będę inna.

piątek, 13 września 2019

jaja

ty: Chyba zrobię sobie kanapkę z serkiem Jadel. A tobie zrobić kanapkę?
ja: Tak, możesz mi zrobić kanapkę z "niewiemczym".

hah
rozbawiło mnie to naprawdę :D

Początek czerwca

Daj mi jeszcze chwilę, żebym mogła się otworzyć. Zrozumieć bardziej? Nie. Muszę odpuścić rozumienie, bo w sumie ponad rozum istnieje bardzie...