sobota, 29 kwietnia 2017
czwartek, 27 kwietnia 2017
humor
Cała Manufaktura pełna sklepów. Cały świat pełen domów. A ja siedzę w domu. I świra dostaję od siedzenia w domu.
Nogi mnie swędzą od siedzenia w domu. Nogi mnie swędzą z nerwów.
Wszystko mnie swędzi.
Nawet wiersze. 😂
to dopiero będzie
- Przyjmiesz zaproszenie na nowy talerz? I na nowy kieliszek, z niebieską nóżką?
- [heh]... przyjmę...
- [heh]... przyjmę...
ode złego
uprawiasz rolę
durną
do złej gry
durną
do złej gry
zemsta nigdy nie była taka słodka - myślisz.
taka słodka.
Zemsta jest gorzka, tak naprawdę gorzka. Prędzej czy później wszystko obróci się przeciwko tobie. Świat wszystko zmiecie. Niczemu nie uwierzy. Będzie płacz i zgrzytanie zębów, aparatów fotograficznych, ścięgien. Pozostanie czarna, wypalona plama, której ani wiatr ani deszcz nie zagłuszą.
Odłóż broń. Wszystko jest tak łatwopalne jak miłość. Ochraniaj miłość. Nie pozwól siebie przez zaślepienie spalić.
wtorek, 25 kwietnia 2017
statystyki
Jestem pociągająca. Mam katar. Ponad 37 kresek - gorączki.
- Wyglądasz jak z serialu - słyszę. Tak było w sobotę. Piszę książki. Recenzuję filmy. Dużo. I seriale.
W poprzednim odcinku w P. Niektóre baby noszą nasrane berety. Nie mogę sobie odmówić cynizmu. I Ciebie: Uniben do gardła. Raz, dwa, trzy. Jak tęsknota do piersi. Gówno prawda - kto tam by tęsknił i za czym? Phy... ktoś mi coś wmawia, ktoś sobie coś wmawia, ktoś komuś coś wmawia. Czysta - statystyka. Wypiłam tyle i tyle drinków w sobotę, kupiłam dwie koszule i kurtkę moro. A stare duchy noszą podarte prześcieradła. Wydaje się im, że mnie tym przestraszą, że zrobię wielkie oczy, gały. Że pójdę va banque. Padnę na podłogę i będę walić z żalu pięściami albo o beton. Zabrali dwie betoniary z placu. Dwie! Płacz budowy. Prawie jak zabaw. W. ma zmianę w Ż. Fabryka powstaje i upada. Wariujesz kolejny raz.
O. przynosi Fantazję. Czekam na pomidorową.
Od wczoraj zużyłam 170 chusteczek higienicznych.
Niech im gwiazdka pomyślności nigdy nie zagaśnie.
Apsik.
poniedziałek, 24 kwietnia 2017
mocna elegance
Mocna elegance (jak kawa - taka mocna). Świecące, czarne spodnie, klasyczna, biała koszula, czarne laksy. Imieniny oddychają. Gości dużo - świecą. A. ma spódnicę (idealną na takie okazje, kiedy szumy wódy i wiersza). Ż. jest w kropki. Pasuje do mojego czajnika, który dostaję od Dżej. Kapitalne połączenie tkanin i snów. K. ma świetne spodnie, D. - fazę, W. to różlove w sobotę (jak wino od M. i A. - prezentowe), Moon ma na sobie kolor mojego drinka, a R. jest złotem (jak milczenie).
I tak dalej...
Stoimy w kuchni. Sączy się muza, jej smak i zapach... Tracę grunt pod wierszem. Zakochuję się w "Sign..." bez pamięci.
I tak dalej...
Stoimy w kuchni. Sączy się muza, jej smak i zapach... Tracę grunt pod wierszem. Zakochuję się w "Sign..." bez pamięci.
bladoniebieskie
tyle razy uwieram cię w naskórek
ile snów się jeszcze nie spełniło
gryzę ciszę jak palce
w nieznane jutro pójdę
poprzyglądać się chmurom
może na jakiejś zostanie
twój dotyk i moje pismo
będziemy na szczątki rozpowiadać wszystko
moje usta jak nowy testament
niech skończy się ta wojna raz na zawsze
bo który to już raz cisza odbiera mi mowę
który to już raz księżyc mdleje na stole
który to już raz majaczę przez ciebie
skoczyć sobie w oczy możemy od razu
ale żeby kochać
nie żeby przeklinać
jak twarda jest ziemia i gorzka tragedia
to co złe może nas zniszczyć i zmazać
to co lepsze może pięknie oddychać
to co dobre niech ma nas w swojej opiece
to co udawane pozabija
konsekwencje (deszczu)
Nic tak człowieka nie prześladuje jak słowa, których nie wypowiedział.
woda
mam cię w nosie
- powiedział deszcz
cierpi na bezsenność
cały świat
lubi padać
na twarz
krople umierają ciągle
bo ciągle rzucają się z nieba na łeb
(i szyję)
przyszło ci kiedyś do głowy aby dotykać ust i światła?
czekaj
jeszcze chwilę popatrzę
zanim deszcz zmyje to co niemożliwe.
sobota, 22 kwietnia 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Początek czerwca
Daj mi jeszcze chwilę, żebym mogła się otworzyć. Zrozumieć bardziej? Nie. Muszę odpuścić rozumienie, bo w sumie ponad rozum istnieje bardzie...
-
Pabianice, to nie miejsce, to stan umysłu.
-
Dla N. i dla G. Mała dziewczynka miała wczoraj urodziny. Był tort i pewnie świeczki (w oczach), wszystkiego najlepszego , chociaż świec...