czwartek, 16 października 2025

Jesienne róż(n)e

Po dwóch tygodniach nieobecności w knajpie (tydzień w górach, tydzień w łóżku z infekcją) wracam, a tu - RÓŻE. Jedna pełna fioletowych słów, druga - jak czerwień ust - jeszcze niezapisana... 

Lubię magię wypływającą z jesieni. Bo jesień potrafi czarować. Wystarczy nie zamykać oczu. To tak samo jak ŻYCIE - wszystko zależy od tego, czy całujesz je w usta czy w obłok.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

twoje-moje

podniecają mnie  zmarszczki  (na twarzy czasu) te powroty  do siebie kiedy odchodzisz  chodzenie w czapce  ukrywanie  cudów gdzieś tam panik...