niedziela, 10 czerwca 2018

idealizm

Muzyka, taras, kwiaty i święty spokój. Rabarbarowa lemoniada z lodem. Woda, huśtawka i święty spokój. 
I jeszcze raz rabarbarowa. I lód. 

Jeśli miałabym wskazać teraz raj, to byłby to mój dach. Zawieszony pomiędzy ziemią a niebem. 
No to riplej. Muza, rabarbarowa z lodem i święty spokój. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Początek czerwca

Daj mi jeszcze chwilę, żebym mogła się otworzyć. Zrozumieć bardziej? Nie. Muszę odpuścić rozumienie, bo w sumie ponad rozum istnieje bardzie...