Lubię pogniecione koszule. Mniej więcej. Ciebie najbardziej lubię. Pryszcze na twarzy przed okresem. Spacery długie i głośne. Myśli ciche. Muzę i bose stopy. Trawę wilgotną, skórę wilgotną. Usta. Wiosnę lubię i maj zamajaczony. Zaświergolony. Skowronki.
I tak mi przyszło do głowy.
Żeby tutaj przyjść.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz