Zachciało mi się kawy (o tej porze, czyli o 22.20), więc chyba wszystko zmierza ku dobremu. Hm, no, poza tym, że mój ekspres do kawy jest psychiczny :D
podniecają mnie zmarszczki (na twarzy czasu) te powroty do siebie kiedy odchodzisz chodzenie w czapce ukrywanie cudów gdzieś tam panik...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz