Anioły idealne do marzeń. I jedna z najpiękniejszych scen w mojej książce...
Birdy - Not about Angels
podniecają mnie zmarszczki (na twarzy czasu) te powroty do siebie kiedy odchodzisz chodzenie w czapce ukrywanie cudów gdzieś tam panik...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz