Księżyc mówi do mnie
niewyraźnie.
Krzywe zastępy słów,
hiperboliczne życzenia
wypowiadam jeszcze
przez sen(s).
podniecają mnie zmarszczki (na twarzy czasu) te powroty do siebie kiedy odchodzisz chodzenie w czapce ukrywanie cudów gdzieś tam panik...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz