piątek, 14 kwietnia 2017

i jeszcze i jeszcze

i jeszcze i jeszcze 

a dzisiaj prawie od pierwszego wejrzenia nie śpię
prawie 
bo pierwszy był oddech
i zapach

ręką dotykam ciebie
tam gdzie mi się wydajesz
przecież
na końcu języka

włącz pościel
oddzielę ją od snu
przysuniesz się

do moich ust 
i jeszcze 
i jeszcze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

twoje-moje

podniecają mnie  zmarszczki  (na twarzy czasu) te powroty  do siebie kiedy odchodzisz  chodzenie w czapce  ukrywanie  cudów gdzieś tam panik...