środa, 12 kwietnia 2017

ulicznieje

dziwnie tak spotkać cię w deszczu
cały blady
ulicznieje
mokro się wdziera w usta
dłonie dawno nie widziały takich powrotów
bo zasłaniają twarz 

dom jest po drugiej stronie mojego policzka
nakryty ze złota
miedziany może trochę
wiersz kłamie

wiesz że ciągle goni nas rosa (?)
podstępnie próbuje rzeźbić
strach i inne żale
gorzkie

jeszcze przez kilka kolejnych dni będzie kroplić
i kropla będzie
(sercowa)
naciągnij kaptur aby nie przeziębić snów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

twoje-moje

podniecają mnie  zmarszczki  (na twarzy czasu) te powroty  do siebie kiedy odchodzisz  chodzenie w czapce  ukrywanie  cudów gdzieś tam panik...