wtorek, 8 sierpnia 2017

pościelove

muszę cię jakoś rozłożyć
rozciąć ciebie muszę
wyjąć twoje serce
i położyć na swoim

miłość bywa szaleństwem
każdy kto kocha
choruje

każda odległość jest podła
dlatego kradnę twą duszę
bo tylko ona czysta
biegnie po mnie jak łza
nie spływa jak kaczka

po tobie
było trochę grzechów
kilka łóżek
jakaś pościel razy dłonie i usta
przemnożona przez ciało
i diabeł

po tobie
w którymś miejscu był cud jeszcze
i anioł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

twoje-moje

podniecają mnie  zmarszczki  (na twarzy czasu) te powroty  do siebie kiedy odchodzisz  chodzenie w czapce  ukrywanie  cudów gdzieś tam panik...